“Barbie i jej siostry w krainie kucyków” – najważniejsze informacje o początkach w siodle.

 

Dziś o godzinie 9:25 telewizja Puls 2 na swojej antenie emituje bajkę “Barbie i siostry w krainie kucyków”, która miała swą premierę w roku i zpewnością wówczas niejedna młoda dama zapragnęł spróbować swych sił w siodle. Animacja urzekła mnie piękną i barwną realizacją graficzną alpejskich krajobrazów i ciekawą fabułą.

 

 

Dziś bajka kradnie serce kolejnym pokoleniom, zarażając dzieci pasją jeździectwa i budząc obawy rodziców,  czy to nie za wcześnie i czy pociecha jest na to gotowa.

Kiedy zacząć?

Naukę najlepiej zacząć od oswojenia dziecka z koniem. Większość klubów oferuje oprowadzanie dziecka na kucyku, nie wcześniej niż od 3 roku życia, natomiast naukę w pełnym znaczeniu tego słowa może rozpocząć już 7 latek. Na pierwszej lekcji, tak jak było w naszym przypadku, instruktor oceni gotowość dziecka biorąc pod uwgę jego wzrost, siłę, oraz czy dojrzałość psychiczna dziecka jest odpowiednia do tego rodzaju aktywności. Nogi powinny wystawać poza siodło, dziecko powinno ieć w sobie na tyle siły by koń czuł, że ciągnie ono za wodze by móc właściwie zareagować na wysyłane sygnały.

Rasa a wiek dziecka

Wysokość konia powinna być adekwatna do wieku i wzrostu dziecka, zazwyczaj sugeruje się by młodsze dzieci jeździły na szetlandach,  9-latkek może spróbować swych sił na hucule, czy koniku polskmi.

Korzyści z jazdy konnej

Jazda konna bardzo dobrze wpływa na napięcie mięśni i funkcjonowanie układu nerwowego.

Advertisements

Disney inspiruje: Elsa tańczy na galaretkowym lodzie

www.mamifatale.wordpress.com

Dziś mam niespodziankę dla szczęściarz, którzy mieli okazje uczestniczyć w widowisku Wspaniały Świat Disney on Ice, a także dla wszystkich fanek Frozen.

Emocje związane z Disney on Ice już za nami, w ten weekand polskie tournee kończy  występ, który będzie miał miejsce na Arenie Gliwice. Choć widowsko przedstawiało, aż osiem popularnych disneyowkich historii, z pewnością dziewczynki najbardziej czekały by zobaczyć zanane im z dużego ekranu przygody Elsy w iście zimowej aranżacji.

Gdy M. ochłonęła po atrakcjach, wspólnymi siłami przeniosłyśmy zaklęty świat Elsy, z lodowiska na kryształową tacę, która było jego miniaturą. Pokryła ją niebieska galaretka, doskonale imidująca taflę lodu. Do wykonania deseru użyłam przezroczystej galaretki, którą zabarwiłam niebieskim barwnikiem spożywczym. Chciałam by lód pozostał bezbarwny, jednak ostatecznie uznałam, że w kolorze będzie bardziej widoczna. Sukienka wykonana jest również z galaretki, która tężała w butelce. Podobnym sposobem robiłyśmy już pozostałe księżniczki. Wizerunek Elsy wyciełam z papieru i przykleiłam dowykałaczki taśmą klejącą, umieszczając postac wewnątrz galaretkowej kopuły. Zchwilowego  braku składników nie ozdobiłam jej sukni bitą śmietaną, całość świetnie dopełniłyby cukrowe perełki i śniezynki, które teraz w okresie przedświątecznym łatwo kupić.

Mam nadzieję, że efekt był wart zachodu 😉 Córka była zachwycona a Elsa zniknęła z lodowiska błyskawicznie 🙂

www.mamifatale.wordpress.com (3)

Ranking pieluszek plus pieluszkowy tort krok po kroku

 

 

DSCN9741

Przeglądając rankingi innych blogujących mam, zawuważyłam, że pojęcie “dobra pieuszka” jest bardzo subiektywne, a znane marki pojawiają się na podium w przeróżnych konfiguracjach. Jedne mamy narzekały na popularne pampersy, że odparzają skórę maleństwa, pojawiały się również informacje o wybielaniu chlorem czy perfumowaniu ich, za to inne mamy polecały, za doskonałą chłonność. Pieluszki Dada są dobrze oceniane jakościowo i pod wzgledem ceny, jednak w ogólnym rozrachunku kosztem dorównują pozostałym pieluszkom, ponieważ z uwagi na słabszą chłonność wymagają częstszej wymiany. w testach dobrze wypadają pieluszki Baby Dream.

Moja opinia

Aktualnie przetestowałam piluszki Bella i Dada. Te ostatnie w wersjach dla noworodków mnie zawiodły, gdyż przeciekały a ubranko rano było mokre, czasami działo się tak nawet niedługo po zmianie pieluchy, podobnie było z pieluszkami z Lidla. Zaczęłam wątpić w moje umiejętności prawidłowego zakładania pieluszek, ale gdy przeszłam na większe dady, które miały bardziej rozłożystą falbankę, zaczęłam być z nich zadowolona, tak jak z pieluszek Bella. Mimo tego, że sa cienkie, dobrze chłoną, zakłada się je szybko i bez problemu, nie podrażniają skóry i nie odparzają. Aktualnie zostałam przy Dadzie.  W najbliższym czasie zaktualizuję wpis o pampersy.

 

Pieluszki w prezencie dla noworodka

Każda mama z wdzięcznością przyjmie kolejną pacziszkę pieluszek, gdyż mają ti do siebie, że kończą się dość szybko i w najmniej spodziewanym momencie 🙂 Uroczym gestem będzie finezyjne zapakowanie ich w postaci pieluszkowego tortu, przepasanego wstążką koloru adekwatnego fo płci dzidziisia. Do toru można dołżyć kolejne upominki, ktòre będą go zdobić. W tym celu można wykorzystać maskotki, buciki, balony.

W sieci znalazłam wiele tutorialów pokazujących, jak wykonać pieluszkowy tort, pojawiały się prostsze wersje i te bardziej skomplikowane i czasochłonne, jednak ostatecznie zdecydowałam się zrobić go całkiem po swojemu i w tej odsłonie okazał się banalnie łatwy w realizacji. Nie wygląda co prawda profesjonalnie ale napewno mile zaskoczy przyjaciółkę a prezent wykonany samodzielnie liczy się podwójnie 😉

 

Jak w prosty sposób zrobićpieluszkowy tort?

 

Najprostszy i nie wielki pieluszkowy tort zrobimy zwijając kilka pieluszek w rulon, przewiązujemy tasiemkami a następnie obkładamy go kolejnymi warstwami i wiążemy kokardkę. Drugie piętro tortu wykonujemy z mniejszej ilości pieluszek, ale w dokładnie ten sam sposób. Nie przytwierdzałam do siebie obu częścim jeśli jednak chcemy by piętra nie przesuwały się wkładamy w środek obu z nich rolke po ręcznikach papierowych. Na koniec dodajemy jakiś miły, drobny upominek, możemy również  przed wręczeniem tortu zapakować w folię i ja ozdobić.

Do wykonanianiewielkiego pieluszkowego tortu  wystarczyło mi niecałe opakowanie pieluszek.

 

 

DSCN9738

Testujemy: Philips Advent urządzenie do gotowania 4w1

Wielofunkcyjne urządzenie do gotowania na parze Philips Avent, będzie już drugim krokiem w żywieniu mojego maleństwa, któremu towarzyszy ta marka, pierwszym była butelka antykolkowa, spełniła moje oczekiwania, dlatego też mam do niej zaufanie.

Kiedy wprowadzałam posiłki stałe mojej starszej córeczce, zależało mi na tym by były zdrowe i dostarczały jak najwięcej witamin i mikroelementów jej małemu organizmowi, dlatego we wszystkie produkty zaopatrywałam się w sklepach ekologicznych i u sprawdzonych hodowców. Niestety nie posiadając odpowiednich urządzeń, gotowałam w tradycyjny sposób i pozbawiałam posiłki cennych składników. Chciałabym by mój synek,również dostawał pożywienie bogate w ważne dla jego rozwoju składniki, dlatego oprócz warzyw pochodzących z dobrych źródeł, będę miała możliwość przygotować je w taki sposób by zachowały swoje wartościowe składniki.

Mimo, że wprowadzanie produktòw stałych do diety mojego dziecka, to dopiero kwestia dwòch – czterech najbliższych miesięcy, to nie mogłam sobie odmòwić udziału w teście. Będę miała wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z obsługą i wypròbowanie wszystkich funkcji. Chociaż urządzenie jest dedykowane niemowlętom, to napewno świetnie sprawdzi się dla całej rodziny a zwłaszcza miłośnikòw zup krem i senioròw, u ktòrych ze względu na chorobę przyjmowanie posiłkòw o bardziej stałej konsystencji jest niemożliwe.

Paczuszka dotarła do mnie bardzo szybko. Po otwarciu pudełka byłam mile zaskoczona małym rozmiarem urządzenia, to duży atut zwłaszcza w małej kuchni. Kiedy parę lat temu byłam na etapie rozszerzania diety starszej còrki do przygotowania tak niewielkiej porcji obiadku, potrzebawałam niemal całej kuchni. Parowar, ktòry wòwczas posiadałam zajmował połowę stołu a kolejną blender, siłą rzeczy zrezygnowałam z używania tego pierwszego. Jakość blendera też pozostawiała wiele do życzenia, ponieważ zużyłam niejeden w ciągu kilku lat, dlatego liczę na trwałość testowanego urządzenia i mam nadzieję, że posłuży mi długo,tymbardziej, że ma rosnąć razem z dzieckiem i jego ząbkami 🙂

Projekt bez tytułu

Miłą niespodzianką jest ròwnież książeczka z informacjami dotyczącymi wprowadzania pokarmòw do diety oraz przepisami dostosowanymi do każdego etapu. Najbardziej przypadł mi do gustu krem z banana i awokado 🙂

Dostępne funkcje:

– gotowanie na parze

– miksowanie

– rozmrażanie

– podgrzewanie

 

Wear cozy knits withbrown ankle boots

Obietnice producenta:

  • innowacyjną technologię przepływu pary, dzięki czemu posiłki są równomiernie ugotowane, zachowując odpowiedni kolor, smak i konsystencję do momentu zmiksowania
  • możliwość mycia w zmywarce
  • przygotowanie posiłków o różnej konsystencji dostosowanej do każdego etapu rozwoju dziecka, począwszy od 4-6 miesiąca do momentu ukończenia 1 roku życia
  • książeczka z dołączonymi profesjonalnymi poradami dietetyka dziecięcego
  • Możliwość pobrania aplikacji z przepisami i wskazówkami dotyczącymi rozszerzania diety

 

Czego oczekuję:

– prostej, intuicyjnej obsługi

– cichej pracy

– dokładnego rozdrabniania pokarmu

– łatwości w utrzymaniu czystości

 

Urządzenie wykonuje szeroki zakres czynności niezbędny do zrobienia obiadòw, deserkòw i przechowywania ich. Posiada funkcje, ktòre docenią zwłaszcza zapracowane mamy. Cały proces przygotowania posiłku odbywa się w jednym dzbanku, co pozwala oszczędzić czas poświęcony na zmywanie. Kròtki czas gotowania na parze pozwala szybko przygotować pełnowartościowy posiłek, a blender dostosować jego konsystencje do etapu rozwoju dziecka i jego umiejętności. Urządzenie dyskretnie sygnalizuje zakończoną pracę, co pozwala nam wykonywać w tym czasie inne zajęcia bez nieustannego doglądania go. Dzięki dużemu dzbankowi, będziemy mogli przygotować większą porcje dań i przechowywać je w zamrażarce, w dołączonym pojemniku, ktòre pòźniej z łatwością rozmrozimy, a następnie podgrzejemy w tym samym urządzeniu.  Osobiście, dla mnie dwiema najprzydatniejszymi funkcjami jest gotowanie na parze i blendowanie w jednym urządzeniu, bez konieczności przekładania porcji obiadku do kolejnego urządzenia a następnie naczynia, co w efekcie daje mnóstwo niepotrzebnej pracy w postaci góry naczyń do zmywania. Miło byłoby, gdyby w urządzeniu, można gotować ryż, ale myślę, że mogę obejść się bez tej opcji 🙂

Szczerze polecam Parowaro – blender 4w1 Philips Avent, jego głównymi atutami są wielofunkcyjność, cicha praca i łatwość w utrzymaniu higieny. Jest nieocenioną pomocą dla mam, które nie mają czasu ani miejsca na przygotowywanie posiłków, oraz tych które wolą każdą chwilę przeznaczyć na zabawę ze swoją pociechą 🙂

 

-Pierwszym daniem, które przygotowałam przy pomocy tego urządzenia, była zupka z marchewki, batata i dyni, którą zjadł mój przedszkolak. Niebawem pyszności skosztuje także jej młodszy braciszek. A oto efekt naszej pracy – zdrowy posiłek gotowy w zaledwie 15 minut 🙂

 

Summer in the Hamptons (1)

 

Wielofunkcyjne urządzenie 4w1 Philips Avent testowałam dzięki uprzejmości:

Body Baletowe Cool Club by Smyk plus taneczne inspiracje

M. zachęcona bajką “Barbie magiczne baletki” zapragnęła spróbować swoich sił w tańcu 🙂 aktualnie jest to jazz i balet, dlatego nasze pierwsze kroki skierowałyśmy ku najbliższym galeriom poszukując tego idealnego body, a poszukiwania okazały się wcale nie takie łatwe…

 

 

www.mamifatale.wordpress.com (13)

Body baletowe Cool Club by smyk – moja opinia

Dla swojej córki na zajęcia baletu wybrałam urocze body baletowe Cool Club by Smykw kolorze czarnym. Strój ma z tyłu nieco głębszy dekolt i posiada doszytą falbankę, która imituje tutu ale w przeciwieństwie do niej nie krempuje ruchów, dzięki czemu body wygląda ładnie, ale jest wygodne podczas wykonywania nawet skomplikowanych ćwiczeń. Widać,że bawełna z której jest wykonany, jest dobrej jakości, gdyż idealnie dopasowauje się do ciała, pozwala skórze oddychać a kolor jest trwały i nie spiera się, mimo, że piorę go przed każdymi zajęciami, czyli dwa razy w tyodniu, w detergentach, które nie są dedykowane czarnej odzieży 🙂

Szczerze polecam!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak kupić dobry strój do tańca:

Strój do baletu, rytmiki czy gimnastyki powinien być przede wszystkim wygodny i elastyczny by nie krempować ruchów. Wykonany z bawełny dobrej jakośći i przewiewny, pozwalając skórze oddychać.

 

Gdzie kupić

Niestety w sieciówkach obecnie ciężko dostać body baletowe od ręki, lub wybór jest ograniczony. W niektórych jest dostępne jedynie w sprzedaży online.

Popularne sieciówki, w ktòrych dostaniecie body baletowe:

Reserved

Hm

Decathlon

Smyk

 

Ulubione filmy i bajki

z motywem tańca

 

 

 

 

A tu coś dla mam

 

Taneczne inspiracje

z przymrużeniem oka i nie tylko 😉

 

 

 

 

Muffinki inspirowane Barbie Dreamtopią – czarujemy krainę słodkość z Dr. Oetker

www.mamifatale.wordpress.com (9)

W oczach còrki proszącej o deser, mama jest Wròżką, ktòra zamyka się w swojej pracowni alchemicznej zwanej kuchnią i wyczarowuje przy pomocy tajemnych ekstraktòw prawdziwe smakołyki. My mamy, jak przystało na rasowe czarownice, posiadamy w swych  pracowniach całą gamę barwnych proszkòw i pachnących eliksiròw, ktòre mieszamy w kociołku i czytając zaklęcia z naszych ksiąg przemieniamy w nielada rarytasy. Zapraszając do kuchni nasze pociechy, czarowanie stanie się dla wszystkich pyszną zabawą, ktòra przeniesie nasze księżniczki do Krainy Dreamtopia.

Do stworzenia tych uroczych babeczek zainspirowała nas słodka seria przygòd Barbie i jej siostry Chealsey, oraz pudełeczko kolorowych posypek Dr.Oetker’a Mała Księżniczka. W oddzielnych przegròdkach znajdziemy cztery rodzaje posypek w odcieniach, ktòre kochają wszystkie dziewczynki. Ròżowo – fioletową posypką możemy udekorować krem na ciastach, serduszka w tych odcieniach będą uroczym dodatkiem lodòw, ròżowe kryształki mogą stać się smakowitą ozdobą kruchych ciastek, a białe perełki możemy wykorzystać jako niespodziankę ukrytą w syrenim przysmaku.

 

 

Muffinki Dreamtopia

Ciasto:

(12 sztuk)

– 250 g maki
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 2 jaja
– 250 g jogurtu lub maślanki
– 100 g cukru
– 75 ml oleju

Krem:

dr. Oetker

Lukier

dr. Oetker

Dodatki:

  • Kolorowe posypki Dr.Oetker Mała Księżniczka
  • Wafelki do lodòw
  • Ròżowe papilotki

Gotowe!

 

www.mamifatale.wordpress.com (7)

 

Inne produkty, ktòre przeniąsą nas do Krainy Słodkości:

 

 

Recenzja Disney uczy plus przegląd metod nauki czytania

DSCN8865

Jakiś czas temu dzięki uprzejmości portalu Familie.pl dostałam do przetestowania książeczki Disney uczy w dwòch egzemplarzach.

Pisząc opinię dla portalu nie mogłam jeszcze zbyt wiele powiedziec na temat tej serii po iewaz termin publikacji recenzji choc byl na tyle dlugi by mòc dokładnie przyjrzeć się ksiązkom to jednak zbyt kròtki, by mòc z nią solidnie popracować z dzieckie.

Teraz, gdy minęło juz trochę czasu mogę się wypowied,iec w bardziej kompetentny sposob. Zacznę jednak od prodtych słoów –  Rewelacja!Postawilysmy sobie cel by w wakacje przd zerowka nauczyla Ksie czytac i udało się nam go ztealizować w szybkim tempie.

Przyznam, ze nawal obowiazkow sprawil ze nie pracowalysmy systematycznie ale metoda opracowana w ksiazeczce okazala sie tak trafna, ze Maja blyskawicznie pojęla o co chodzi w czytaniu sylabami i na te chwile nie potrzebuje juz oznaczania sylab roznymi kolorami, swietnie radzi sobie z czytaniem rownież innych ksiazeczek.

 

 

Do sięgnięcia po te książeczki  zachęciła mnie pozytywna opinia przedszkolanek na temat nauki czytania metodą sylabową.
Ponieważ nie miałam okazji zapoznać się z poprzednimi częściami serii “Disney uczy – przygoda z czytaniem”, w pierwszej kolejności lekturę książeczki rozpoczęłam od wdrożenia się w ogólne założenia całego programu nauki czytania składającego się z 6 poziomów.  Podoba mi się wyróznianie poszczególnych sylab kolorami, gdyż podobnym sposobem zaczęłyśmy naszą własną przygodę z czytaniem, więc ta metoda była juz znana córce i ułatwiła jej pracę z książeczką. W wyprawie po 4 poziomie towarzyszyła nam Elena z Avaloru, jestem zadowolona z formy krótkich, wierszowanych opowiastek, co ułatwia podzielenie nauki na kilko minutowe etapy w ciągu dnia, a rymy pomagaja zapamiętać tekst. Co ważne treść jest mądra, mówiąca o przyjaźni i z pewnością trafii do serca młodych dam. Piękne, kolorowe obrazki przywodzące na myśl serial telewizyjny zachęcają dzieci do kolejnych lekcji. Ciekawostka jest znajdujący się przepis na tort, który przygotuje młode kucharki do nauki czytania przepisów z książek kucharskich 🙂 Bardzo spodobał mi się system motywacyjny zapropoznowany w obu publikacjach, czyli naklejki nagradzające postępy dziecka i dyplom wieńczący sukces.

5 część serii “Czytam płynnie”przejrzałyśmy  równie chętnie, co poprzednią. Zaczyna się podobnie jak część 4 – zaznaczonymi na czerwono sylabami, jednak treść jest znacznie dłuższa, bardziej rozbudowana i bogata w dialogii. Potem jest już trudniej, gdyż tekst jest spójny kolorystycznie i dziecko musi czuć się w nim już pewnie.  Dużym plusem są krótkie quizy na koncu każdego z opowiadań sprawdzające wiedzę dziecka i jednocześnie uczy czytania ze zrozumieniem, co jest niezwykle dla mnie ważne.Metoda motywacyjna jest podobna do poprzedniej części.
Autorzy programu przekonują, że wszystkie poziomy są od siebie niezależne i nie wymagają pracy z poprzednimi publikacjami, mimo to jednak chętnie sięgnę po wcześniejsze pozycje dla utrwalenia osiągniętego już rezultatu nauki, a zwlaszcza część dotyczącą globalnego czytania. Z pewnością polecę tę serię nauczycielką z przedszkola do którego uczęszcza moja córka, tymbardziej, że jest zgodna z preferowaną przez nie formą nauki czytania.

 

Metody nauki czytania

 

Czytanie Globalne

 

w skrócie metoda ta polega na pokazywaniu dziecku plansz z wyrazami, które dziecko odbiera jako piktogram i uczy się ich na zasadzie obrazów, bez konieczności znajomości całego alfabetu. Według mnie ta metoda jest dobra na samym początku przygody z czytaniem i najlepiej sprawdza się w przyswojeniu krótkich wyrazów. Jeśli pracujemy nią ze starszym dzieckiem wartojednak  jednocześnie uczyć go również alfabetu.

Metoda sylabowa

Metoda symultaniczno-sekwencyjna – inaczej metoda krakowska lub metoda sylabowa.